Utworzono: wtorek, 01, styczeń 2013 Redaktor

Ile można zarobić na programach partnerskich - mniej oczywiste analizy

AdTaily, Adsense, Walutomat, Helion, jak zarabiać w internecieW sieci pojawia się wiele artykułów, gdzie najczęściej autorzy blogów opisują, ile sami zarabiają (najczęściej w skali miesiąca) ze swej działalności. Są to najczęściej szczątkowe dane podawane zbiorczo (ukrywając z ilu serwisów przychody otrzymano). My pokażemy dziś zyski na kilku mniej popularnych przykładach, ale odnosząc się precyzyjnie do serwisu SamInwestuj.pl.

Jak każdy wie najlepsze przychody pochodzą od tych uznanych partnerów jak AdSense czy Prolink (w tym od czasu do czasu artykuł sponsorowany także i u nas się trafia). Wszystko jednak zależy od branży i liczby czytelników odwiedzających prowadzony przez nas serwis.

W przypadku naszego serwisu pojawia się około 9-12 wpisów w miesiącu, jesteśmy serwisem dość niszowym, nie skupiamy się na pozycjonowaniu strony, więc i liczba odwiedzających nie jest imponująca. Od maja 2011 do końca 2012 dość stabilnie wyglądała liczba odsłon i wynosiła około 3900 miesięcznie. W tym czasie dwukrotnie przez kilka miesięcy wystawialiśmy banner Walutomatu - bez skutku, bowiem nie mamy z tego tytułu żadnych dochodów.

Przejdźmy do AdTaily. W 2011 zysk wyniósł 77,51 zł, odpowiednio w kolejnych miesiącach od maja: {5,04; 7,40; 9,30; 3,81; 15,32; 9,21; 21,33; 6,10} zł. A w całym 2012 zaledwie 78,22 zł, odpowiednio w kolejnych miesiącach {11,96; 4,21; 5,39; 9,36; 12,59; 5,71; 6,30; 5,22; 4,95; 8,17; 1,74; 2,62} zł. Jak widać począwszy od listopada 2012 jest to już mizerny przychód mimo dużej liczby widocznych bloków reklamowych, średnio było ich około 10 sztuk do Wigilii. Wynika to z zastosowania głównie z niedopasowanych tematycznie reklam jak i z coraz tańszych kampanii płatnych za klikalność, a nie za liczbę dni emisji. Daje to średni przychód 7,79 zł miesięcznie brutto.

W przypadku CPM-Profit, który niestety zakończył działalność udało się, w czasie krótszym niż rok, zarobić 24,42 zł. Dodatkowo promujemy wybiórczo książki Helionu (Sensus), gdzie prowizja jest dość marna. Ale robimy to nie ze względów zarobkowych, lecz z powodu wysokiej zawartości merytorycznej oferowanych tam książek, od czasu do czasu pisząc ich recenzje. Dochód uzyskujemy niejako przy okazji, a przez półtora roku wyniósł on zaledwie 16,40 zł.

Można zatem ocenić, że z tych drobnych zysków wystarcza i to z trudem na utrzymanie domeny i bardzo taniego serwera. Ale jak wspomnieliśmy wcześniej - te bardziej dochodowe programy partnerskie pominęliśmy w tym wpisie (dlatego też nie należy się załamywać tymi drobnymi kwotami - chcieliśmy naświetlić czytelnikowi, gdzie zarabianie jest najtrudniejsze), o nich więcej można poczytać na innych blogach. Jeśli ktoś ma zamiar prowadzić więcej niż jeden serwis, to zarobki po pewnym czasie na pewno staną się zauważalne w portfelu, choć sugerujemy, aby traktować to jako dodatkową a nie podstawową działalność zarobkową, więcej porad o zarabianiu w internecie w poradniku:

- Jak zarabiać w internecie - poradnik

 

 

AdTaily