Utworzono: poniedziałek, 16, marzec 2015 Redaktor

Jak to jest z tymi lokatami w czasie deflacji?

ranking lokat długoterminowychKiedy większość blogosfery finansowej napieprza tekstami o nowej promocji Comperii, niewielu ma coś sensownego do napisania... Kto starał się zauważyć choćby to, że od jakiegoś tygodnia dolar jest droższy od franka?

Wszyscy narzekają, że oprocentowanie lokat spada i lepiej już trzymać gotówkę w portfelu. Ale czy rzeczywiście realnie jest tak źle? A może jest wręcz przeciwnie?

Przez większość 2011 roku i pierwszą połowę 2012 wahała się między 4 a 5% liczona rok do roku. Oprocentowanie lokat było może i wysokie, ale trudno było tak sięgnąć powyżej 7,5% na dłuższy okres (w szczytowych czasach inflacji i wysokich poziomów WIBOR dominują lokaty o stałym oprocentowaniu i warto je brać na możliwie długi okres). Porównując to z dzisiejszymi czasami gdzie inflacja roczna spadła w lutym 2015 do -1,6%, możemy spokojnie złapać 3% brutto w skali roku (lub nawet więcej w promocyjnych ofertach krótkoterminowych, jeśli ktoś lubi się w to bawić).

Można mieć wiele zarzutów do GUS w sprawie wyliczania realnego poziomu cen, ale jakiś wskaźnik trzeba przyjąć i nikt lepszego nie oferuje. Porównajmy te sytuacje i lokaty wybierane na rok. Oczywiście inflacja określa dane historyczne i nikt nie da nam gwarancji, co przez 12 kolejnych miesięcy się wydarzy, dlatego nie będę tu brał wyżyłowanych parametrów, lecz bardziej uśrednione, stonowane w dwóch sytuacjach.

Deflacja jest korzystna z punktu widzenia podatkowego, gdy liczymy realną wartość pieniądza po roku. Przykład dla dużej inflacji to jej poziom 4% i oprocentowanie lokaty 7,5%. Podatek wyniesie 7,5% * 0,19 = 1,425%, wartość netto wynosi więc 6,075%. Stosunek kwoty pieniędzy netto po roku do zaktualizowanej o inflację wartości pieniądza wynosi 1,06075/1,04 = 1,01995, co oznacza realny przyrost naszej wartości w portfelu na poziomie 1,995%.

A w sytuacji niskiej inflacji? Przyjmijmy deflację na poziomie 1%, a lokatę na 3% brutto rocznie. Po roku zapłacimy tylko 0,57% podatku, otrzymując zysk netto 2,43%. Ale wartość naszego pieniądza wzrosła realnie zgodnie z proporcją 1,0243/0,99 = 1,03465 o 3,465%! Jest więc lepiej, niż narzekający mogliby się spodziewać! Mało kto jednak umie w naszym kraju liczyć i wolą tylko narzekać... A co oferują banki? Oto zestawienia najlepszych lokat długoterminowych i kont oszczędnościowych z marca 2015:

- Ranking lokat długoterminowych marzec 2015

- Ranking kont oszczędnościowych, marzec 2015

Narzekać powinniśmy na kiepską politykę banków wobec klientów lub zwyczajnie przyzwyczaić się, że nie ma dożywotnich promocyjnych ofert. Na pewno cieszy wzrost konkurencji na przykład, gdy rozwijane są kolejne sieci bankomatów, a mamy tu nowość w postaci potężnego Cardtronics:

- Cardtronics, nowy operator bankomatów, wchodzi do Polski

Z kolei mieszane uczucia mam w sytuacji, gdy niektórzy nadmiernie konsolidują pakiet usług (w kablówce TV + internet + telefon to opytmalne rozwiązanie, ale dołączanie do tego dostawcy energii i wiązanie wszystkiego długimi umowami czasowymi to już przesada, np. Multimedia takie rozwiązanie stosuje). Takie wyjście poza schemat zaproponował PKO BP, tworząc spółkę PKO Towarzystwo Ubezpieczeń. Czy będzie to groźny rywal dla konkurencji ubezpieczeniowej?

 

 

najlepsze lokaty długoterminowe marzec 2015