Utworzono: niedziela, 03, kwiecień 2011 Redaktor

Rynek CATALYST

obligacje korporacyjneMyśląc o rachunku inwestycyjnym, należy mieć na względzie nie tylko akcje. Dość młodym i jeszcze słabo rozwiniętym jest rynek CATALYST zajmujący się obrotem obligacjami. Kto powinien zastanawiać się nad inwestowaniem w obligacje? Na pewno ktoś, kogo interesuje stabilne inwestowanie w okresie dłuższym niż rok.

Poniższa treść jest skrótem z artykułów zawartych w osobnym dziale poświęconym obligacjom korporacyjnym - tam więc zapraszamy bardziej zainteresowanych czytelników do szerszej lektury. Większości obligacje kojarzą się z obligacjami skarbowymi, a te dają oprocentowanie roczne na poziomie 4-6%. Nie jest to wielka okazja dla drobnego inwestora, który może zdecydować się na dwuletnią Lokatę Optymalną (Open Finance, 2011) z nominalnym rocznym oprocentowaniem 7% (wskaźnik ubruttowiony lokaty z kapitalizacją codzienną). Wkrótce jednak lokaty „bez podatku Belki” staną się historią (na lokacie dwuletniej od 2011 roku prawa nabyte do starego sposobu opodatkowania nie będą mieć zastosowania), a wzrost inflacji wymusi podniesienie oprocentowania w nowo emitowanych obligacjach skarbowych (o zmiennym oprocentowaniu). Do analizowania aktualnej sytuacji obligacji skarbowych przyda się znajomość pojęcia krzywej rentowności:

Jednak rynek Catalyst to przede wszystkim obligacje korporacyjne, banków spółdzielczych i komunalne, które mogą zaoferować znacznie wyższe oprocentowanie, niż w przypadku lokat bankowych. Trzeba mieć jednak świadomość co do ryzyka inwestycyjnego i zabezpieczeń wypłacalności firmy. Ciekawą analizę przedstawiono w artykule:

- Niebezpieczne obligacje

 

Na pewno jako pewniejsze, bo lepiej nadzorowane są te, których akcje obecne są na giełdzie.Oto wykaz, w którym znajdują się najważniejsze informacje dotyczące wszystkich rodzajów obligacji, którymi handluje się na rynku Catalyst:

- GPW instrumenty notowane

Wiele przydatnych informacji znaleźć można w serwisie:

-Dla inwestorów

 

Porady dotyczące wyboru obligacji korporacyjnych:

-W jakie obligacje korporacyjne inwestować

 

Artykuł o obligacjach banków spółdzielczych:

-Czy warto inwestować w obligacje spółdzielcze

 

Blog dedykowany obligacjom:

-Blogobligacje

 

Sporo ciekawych dyskusji znajduje się na forum Stockwatch:

- Stockwatch blog

 

I jeszcze 3 ciekawe artykuły:

-Rozwój Catalyst nabiera tempa

-Obligacje korporacyjne - bezpieczniejsze od akcji, lepsze od lokaty

-Rynek Catalyst pierwsze koty za ploty

 

Cena jednej obligacji to na ogół 1000 zł, choć zdarzają się też za 100, 10000 oraz 100000 zł. Warto obalić tu pewien mit, że rynek Catalyst nie jest płynny - tak mawiają głównie grube ryby, którym trudno jest kupić obligacje korporacyjne za większą kwotę na rynku wtórnym. Patrząc z punktu widzenia inwestora z budżetem 100000 zł, musimy brać pod uwagę odpowiedni poziom dywersyfikacji ryzyka niewypłacalności emitenta. Z tego względu inwestycja w obligacje jednej firmy nie powinna przekraczać przykładowo 5%, co oznacza, że nie powinno być problemu z zakupem papierów za 5000 zł.

W jaki sposób zaplanować zakup obligacji korporacyjnych? Im wyższe oprocentowanie oferują, tym są atrakcyjniejsze i tym mniej chętnie właściciele chcą się ich pozbyć. Warto też określić sobie ramy czasowe inwestowania. Powinno to być minimum 18 miesięcy, a najlepiej 2-3 lata (lub dłużej, jeśli jest taka możliwość, np. w przypadku obligacji komunalnych). Zakup obligacji objęty jest niższą prowizją, niż w przypadku kupna akcji (aby w XTB uzyskać prowizję 0,15%, przy minimalnej kwocie 3 zł prowizji zakup powinien być na kwotę nie mniejszą od 2000 zł). Ponadto warto po kupnie czekać do daty wykupu obligacji, wtedy pomijamy prowizję od sprzedaży (czego w przypadku akcji nie można zaplanować).

W notowaniach podawana jest procentowa cena sprzedaży (w stosunku do jej wartości nominalnej). Przykładowo, gdy do wykupu kupowanej przez nas obligacji (o nominalnej cenie 1000 zł) zostało nieco ponad 18 miesięcy (4 cyfry skróconej nazwy obligacji oznaczają dwucyfrowy numer miesiąca, a po nim dwie ostatnie cyfry roku daty wykupu), a oprocentowanie obligacji w skali roku wynosi 10,6%, jej cena procentowa może wynosić 101,5%. Odsetki wypłacane są np. raz na pół roku (czasem raz na kwartał), co oznacza, że chcemy kupić tuż przed wypłatą odsetek. Nie jest to dobry okres na kupno, o czym wszyscy w sieci piszą, argumentując, że „cały ten biznes z obligacjami nie jest opłacalny”. Należy wiedzieć, jak wyliczyć cenę końcową jednej obligacji, gdyż uwzględnia ona dodatkowy czynnik związany z wartością odsetek skumulowanych w danym okresie. Bardzo ważnym narzędziem jest zatem strona, na której znajdziemy tabelę aktualnego miesiąca, a w niej datę zakupu:

-Tabele odsetkowe catalyst

 

W tabeli wyszukujemy kolumnę ze skrótowym oznaczeniem kupowanych przez nas obligacji i wiersz z datą zakupu, w ten sposób uda nam się odczytać skumulowane odsetki. Powiedzmy, że wynoszą one 50 zł (przy nominalnej cenie obligacji 1000 zł), a procentowy wskaźnik ceny, za jaką można na rynku wtórnym kupić daną obligację wynosi 101,6%. Wtedy mnożymy 1000 zł przez współczynnik 1,016, do tej kwoty dodajemy 50 zł (niestety od tych 50 zł po pewnym czasie potrącony będzie podatek, bo niejako sprzedającemu oddajemy tą kwotę, ale przejmujemy jego zobowiązanie podatkowe), uzyskując 1066 zł. Następnie uwzględniamy prowizję od zakupu, mnożąc tą wartość przez 1,0015, co daje końcowy koszt 1067,6 zł (te trzy czynniki możemy potraktować jako tzw. „wkupne”, aby móc zarabiać na rynku wtórnym). Co pół roku otrzymujemy kupon odsetkowy, od którego już automatycznie potrącany jest podatek (niestety aby go nie zapłacić, nie można go zbilansować stratami, jakie mogły nam się przydarzyć na rynku akcji). Policzmy zatem zyski. Trafiamy na 4 wypłaty odsetek półrocznych, czyli 53 zł mnożone przez 4, a następnie przez 0,81, aby otrzymać zysk po opodatkowaniu. Daje to kwotę 171,72 zł, od tego odejmujemy koszty początkowe 67,6 zł, otrzymując 104,12 zł zysku za 18 miesięcy inwestowania. Daje to 6,9413% netto rocznie czyli 8,57% brutto. Gdybyśmy jednak za tą samą cenę 101,6% kupili obligację tuż po wypłacie odsetek (wariant optymistyczny, czyli inwestycja niewiele krótsza od 18 miesięcy), to rzeczywisty roczny zysk brutto wyniósłby 9,158%. Im dłuższy byłby okres od kupna do wykupu, tym wyższe stawałoby się oprocentowanie roczne. W praktyce warto jednak pamiętać o zaokrągleniach przy liczeniu podatków.

Ciekawą analizę aktualnie najlepszych obligacji przedstawiono w artykule:

- Najlepsza inwestycja na rok 2011

 

Pamiętajmy zatem, że zamiast narzekać, że coś się nie opłaca, powinniśmy oszacować, czy takie rzeczywiste zyski są atrakcyjną propozycją inwestowania, przy zachowaniu stosunkowo niedużego poziomu ryzyka. A jeśli chcemy spróbować sił na rynku pierwotnym, wystarczy wypełnić kwestionariusz dla inwestorów zainteresowanych nabywaniem obligacji korporacyjnych, do którego mamy dostęp, klikając link na dole artykułu:

-Inwestuj w obligacje korporacyjne