Utworzono: wtorek, 15, marzec 2011 Redaktor

Dywersyfikacja środków

Kolejna kwota zakończyła swój żywot na lokacie Open Finance z końcem stycznia. Wartość opisywanych tu inwestycji liczymy od początku 2011, zatem w ciągu 31 dni stycznia z 5000 zł na lokacie „antybelkowej” o oprocentowaniu nominalnym 5,65% uzyskano kwotę 24,05 zł. Zysk ten jest drobny, ale zostanie uwzględniony w rozliczeniu rocznym.

Kto nie ryzykuje, ten nie zarabia - to oczywiste stwierdzenie. Jednak różnie patrzy się na inwestycje, idąc tokiem myślowym tłumu. Jako inwestycje o umiarkowanym poziomie ryzyka postrzega się np. obligacje korporacyjne z oprocentowaniem rocznym około 10%, w których status zabezpieczenia brzmi: „nie”. Natomiast gdy pojawia się firma oferująca produkt inwestycyjny z podobnym oprocentowaniem, natychmiast podejrzewa się ich o całe zło świata, piramidę finansową itp. Chodzi o tzw. lokaty Amber Gold. O szczegółach można podyskutować na blogu http://www.blog.ambergold.com.pl.

Owszem, nie twierdzimy, że wiemy coś więcej, niż da się wyczytać w sieci, ale chcemy zwrócić uwagę na przesadność ataków pod ich adresem, które nie dotyczą spraw wypłacalności firmy lecz zapisów w dokumentach, czyli jak faktycznie biznes AmberGold się kręci. Zarabiają, jak potrafią, udzielają pożyczek (a nie tylko przyjmują gotówkę), mają plany rozwojowe, są kontrolowani przez instytucje państwowe. Jasną sprawą jest to, że nie jest to bank i lokata nie ma gwarancji bankowej, lecz podobnie sprawa wygląda w wielu przypadkach, gdy inwestujemy w obligacje korporacyjne na giełdzie, czy lokaty w SKOK-ach.

A zatem z początkiem lutego kwota 5000 zł przeznaczona została na jednoroczną lokatę o oprocentowaniu 12%Lokata w złoto wyższy zysk”. Zgodnie z zasadą „zainwestuj w ryzykowne aktywa tylko tyle, ile nie żal ci stracić” inwestowane jest 5% budżetu. To podobna strategia, jak w lokatach strukturyzowanych, gdzie jeśli pozostałe 95% budżetu zarobi przez rok 5% (w praktyce zapewne będzie wyższy zysk), to ewentualna strata tych 5% (przegrany kupon) zapewni nam gwarantowany zwrot całego początkowego budżetu. W ten sposób należy postępować w każdej innej sytuacji, to jest właśnie siła dywersyfikacji.

Przy zakładaniu lokaty Amber Gold wymaga od nas (formularz internetowy) podania wszelkich danych osobowych (w tym imiona rodziców itp.), następnie oczekujemy na kontakt telefoniczny (w ciągu 24 godzin), gdzie dokonywana jest weryfikacja danych. Otrzymujemy mailem nr konta, na które należy wpłacić gotówkę. Po jej zaksięgowaniu otrzymujemy emailem kopię umowy i telefonicznie potwierdzenie otwarcia lokaty. Wszystko to udało się (dzięki wpłacie z mBanku) zrealizować w ciągu 24 godzin. Pocztą (listem poleconym) otrzymamy kolejno oryginał umowy, a następnie certyfikat (znacznie szybciej niż w przypadku np. internetowych lokat Open Finance). Ciekawą sprawą jest okres trwania lokaty, zapisany w certyfikacie, który jest krótszy o 4 dni od bankowej lokaty trwającej zawsze 365 dni.

Po zakończeniu inwestycji na pewno opiszemy proces otrzymania gotówki z zarobionym zyskiem (przed datą zapadalności lokaty pracownik Amber Gold powinien zadzwonić z pytaniem czy chcemy przedłużyć lokatę).