Utworzono: środa, 20, lipiec 2011 Redaktor

Kolejny zakup obligacji korporacyjnych na rynku pierwotnym

Catalyst, obligacje korporacyjneTym razem dzięki informacjom otrzymanym od SII (Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych) udało się nabyć za pośrednictwem Salwix.pl obligacje trzyletnie spółki PCZ S.A. (branża medyczna), które niestety nie są zabezpieczone. Jest to najbardziej ryzykowna inwestycja w tym portfelu ze względu na fakt, że minimalna kwota zapisów wynosiła 15000 zł i właśnie tyle przeznaczyłem na zakup 15 sztuk obligacji po 1000 zł. Nie była to oferta publiczna, choć pod koniec czerwca obligacje powinny pojawić się na rynku Catalyst.

Ten wpis ma charakter informacyjny i jednocześnie edukacyjny jako przykład procedury zakupu obligacji na rynku pierwotnym.

Cała akcja związana z zapisami działa się w iście szaleńczym tempie, miała trwać wg oferty od 23.05.2011 do godz. 17:00 dnia 27.05.2011, liczonej jako godzina wpływu oferty nabycia Obligacji, tj. wypełnionego przez Inwestora Formularz Zapisu na nabycie Obligacji (oferty inwestora wysłanej pocztą tradycyjną!). Zatem prawie nierealna oferta, zakładająca optymistycznie, że „priorytet” Poczty Polskiej działa bez zarzutów (przesyłka w ciągu 24 godzin, w praktyce należy jednak liczyć 48 godzin). Dobry inwestor, to taki, który nie marnuje czasu ani pieniędzy, dlatego swój kapitał ma gdzieś już ulokowany, choćby w akcjach, czy funduszach inwestycyjnych. Dlatego trzeba mu dać możliwość jego wycofania na potrzeby zakupu obligacji. W praktyce realizacja zleceń sprzedaży akcji i złożenia zleceń umorzenia jednostek funduszy (w platformie mBanku) we wtorek w godzinach popołudniowych pozwoliła na otrzymanie gotówki na koncie bankowym dopiero w w kolejny poniedziałek (gdyby rozpocząć zlecenia w poniedziałek, pieniądze byłyby dostępne w piątek, takie są realia wynikające z praktyki).

 


 

Przydział obligacji miał nastąpić w dniu 30.05.011 (poniedziałek). o godzinie 12:00, jednak co było do przewidzenia, termin przesunięto do wieczora 01.06.2011 (trzeba było od razu tak zrobić). Wpłata powinna być zrealizowana najpóźniej rano w dniu 03.06.2011. Przez taki pośpiech emisja mogła się nie udać. Bardzo ciekawe rozwiązanie zastosowano podczas procesu zapisów. Zaoferowano licytację oprocentowania obligacji, licząc na to, że chętnych będzie więcej, niż wartość emisji wynosząca 3000000 zł. Należało zadeklarować oprocentowanie roczne z przedziału od 11 do 14% z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku. Wygrywają inwestorzy deklarujący najniższe oprocentowanie, ale samo oprocentowanie musi być wspólne dla wszystkich i wyliczone na zasadzie odcięcia ofert wypełniających całą wartość emisji. Ostatecznie ustalono je na 14% rocznie.

 

 

skomentuj na facebook