Utworzono: niedziela, 10, czerwiec 2012 Redaktor

Gdzie kupić obligacje korporacyjne

Przykład zakupu obligacji na rynku wtórnym

Obligacje korporacyjne, Catalyst, rynek pierwotny, rynek wtórnyW jaki sposób zaplanować zakup obligacji korporacyjnych? Im wyższe oprocentowanie oferują, tym są atrakcyjniejsze i tym teoretycznie mniej chętnie właściciele chcą się ich pozbyć. Jednak to nie jest ścisła reguła, zależy to także od kondycji spółki, która wyemitowała obligacje. Niektóre spółki mają rating (ocena wypłacalności i wiarygodności spółki z punktu widzenia inwestora) opracowany przez serwis współpracujący z GPW:

- Serwis rynku obligacji CATALYST

Warto też określić sobie ramy czasowe inwestowania. Jeśli patrzymy jako inwestor długoterminowy, to ze względu na prowizję od zakupu i cenę czasami wyższą od nominalnej, to kupując na rynku wtórnym powinno to być minimum 18 miesięcy, a najlepiej 2-3 lata (lub dłużej, jeśli jest taka możliwość, np. w przypadku obligacji komunalnych). Zakup obligacji objęty jest niższą prowizją, niż w przypadku kupna akcji. Aby w XTB uzyskać prowizję 0,15% (lub 0,08% w KBC Securities), przy minimalnej kwocie 3 PLN prowizji, zakup powinien być na kwotę nie mniejszą od 2000 PLN (3750 PLN w przypadku KBC Securities). Ponadto warto po kupnie czekać do daty wykupu obligacji, wtedy pomijamy prowizję od sprzedaży (czego w przypadku akcji nie można zaplanować). Przed terminem warto pozbyć się papierów spółki, która zaczyna mieć problemy finansowe.

W notowaniach podawana jest procentowa cena sprzedaży (w stosunku do jej wartości nominalnej). Przykładowo, gdy do terminu wygaśnięcia kupowanej przez nas obligacji (o nominalnej cenie 1000 PLN) zostało nieco ponad 18 miesięcy (4 cyfry skróconej nazwy obligacji oznaczają dwucyfrowy numer miesiąca, a po nim dwie ostatnie cyfry roku daty wykupu), a oprocentowanie obligacji w skali roku wynosi 10,6%, jej cena procentowa może wynosić np. 101,6%. Odsetki wypłacane są najczęściej raz na 3 lub 6 miesięcy, co oznacza, że chcemy kupić obligacje tuż przed wypłatą odsetek. Nie jest to dobry okres na kupno, o czym wszyscy w sieci piszą, argumentując, że „cały ten biznes z obligacjami nie jest opłacalny”. Należy wiedzieć, jak wyliczyć cenę końcową jednej obligacji, gdyż uwzględnia ona dodatkowy czynnik związany z wartością odsetek skumulowanych w danym okresie. Bardzo ważnym narzędziem jest zatem strona, na której znajdziemy tabelę aktualnego miesiąca, a w niej datę zakupu:

- Tabele odsetkowe catalyst

W tabeli wyszukujemy kolumnę ze skrótowym oznaczeniem kupowanych przez nas obligacji i wiersz z datą zakupu, w ten sposób uda nam się odczytać skumulowane odsetki. Powiedzmy, że wynoszą one 50 PLN (przy nominalnej cenie obligacji 1000 PLN), a procentowy wskaźnik ceny, za jaką można na rynku wtórnym kupić daną obligację wynosi 101,6%. Wtedy mnożymy 1000 PLN przez współczynnik 1,016, do tej kwoty dodajemy 50 PLN (niestety od tych 50 PLN po pewnym czasie potrącony będzie podatek, bo niejako sprzedającemu oddajemy tą kwotę, ale przejmujemy jego zobowiązanie podatkowe), uzyskując 1066 PLN. Następnie uwzględniamy prowizję od zakupu, mnożąc tą wartość przez 1,0015 (w przypadku XTB), co daje końcowy koszt 1067,6 PLN (te trzy czynniki możemy potraktować jako tzw. „wkupne”, aby móc potem zarabiać na rynku wtórnym). Co pół roku (lub co kwartał) otrzymujemy kupon odsetkowy, od którego już automatycznie potrącany jest podatek (niestety aby go nie zapłacić, nie można go zbilansować stratami, jakie mogły nam się przydarzyć na rynku akcji - te dwie kategorie papierów wartościowych rozliczane są odrębnie). Policzmy zatem zyski. Trafiamy na 4 wypłaty odsetek półrocznych, czyli w przypadku półrocznej wypłaty odsetek otrzymujemy 53 PLN mnożone przez 4, a następnie przez 0,81, aby otrzymać zysk po opodatkowaniu. Daje to kwotę 171,72 PLN, od tego odejmujemy koszty początkowe 67,6 PLN, otrzymując 104,12 PLN zysku za 18 miesięcy inwestowania. Daje to 6,9413% netto rocznie czyli 8,57% brutto. Gdybyśmy jednak za tą samą cenę 101,6% kupili obligację tuż po wypłacie odsetek (wariant optymistyczny, czyli inwestycja niewiele krótsza od 18 miesięcy), to rzeczywisty roczny zysk brutto wyniósłby 9,158%. Im dłuższy byłby okres od kupna do wykupu, tym wyższe stawałoby się oprocentowanie roczne.

Zamiast wykonywania takich obliczeń, możemy posłużyć się kalkulatorem dostępnym we wspomnianym wcześniej serwisie Stockwach.pl. Kolejny serwis warty uwagi daje nam możliwość skorzystania z przydatnych narzędzi, jak choćby przejrzyste kalendarium, gdzie podawane są informacje dotyczące poszczególnych papierów, np. o dniu wypłaty odsetek, początku nowego okresu rozliczeniowego czy wykupu obligacji. Jest też ważny dział Edukacja :

- Edukacja

Pamiętajmy zatem, że zamiast narzekać, że coś się nie opłaca, powinniśmy oszacować, czy takie rzeczywiste zyski są atrakcyjną propozycją inwestowania, przy zachowaniu stosunkowo niedużego poziomu ryzyka.

Przykład zakupu obligacji na rynku pierwotnym

A oto relacja z 2011 roku, która w dość przekrojowy sposób pokazuje, jak może wyglądać procedura zakupu obligacji na rynku pierwotnym (emisja prywatna, przeznaczona dla nie więcej, niż 99 inwestorów). Dotyczyło to trzyletnich niezabezpieczonych obligacji spółki PCZ S. A. (branża medyczna), które miały znaleźć się następnie na Catalyst. Tego typu oferta wymaga od inwestora konieczności posiadania rachunku maklerskiego. Minimalna kwota zapisów wynosiła 15 000 PLN.

Cała akcja związana z zapisami działa się w iście szaleńczym tempie, miała trwać wg oferty od poniedziałku 23.05.2011 do godz. 17:00 dnia 27.05.2011, liczonej jako godzina wpływu oferty nabycia Obligacji, tj. wypełnionego przez inwestora Formularza Zapisu na nabycie obligacji (wysłanego pocztą tradycyjną!). Zatem oferta prawie nierealna (w większości przypadków jest nieco więcej dni na całą procedurę, ponadto można wstępnie przesyłać drogą elektroniczną skan umowy wysyłanej tradycyjną pocztą), zakładająca optymistycznie, że „priorytet” Poczty Polskiej działa bez zarzutów (przesyłka w ciągu 24 godzin, w praktyce należy jednak liczyć do 48 godzin).

Dobry inwestor, to taki, który nie marnuje czasu ani pieniędzy, dlatego swój kapitał ma gdzieś już ulokowany, choćby w akcjach, czy funduszach inwestycyjnych. Dlatego trzeba mu dać możliwość jego wycofania na potrzeby zakupu obligacji. W praktyce realizacja zleceń sprzedaży akcji i złożenia zleceń umorzenia jednostek funduszy (posiadanych na platformie mBanku) we wtorek w godzinach popołudniowych pozwoliła na otrzymanie gotówki na koncie bankowym dopiero w kolejny poniedziałek (gdyby rozpocząć zlecenia w poniedziałek, pieniądze byłyby dostępne w piątek, takie są realia wynikające z praktyki).

Przydział obligacji miał nastąpić w dniu 30.05.011 (kolejny poniedziałek). o godzinie 12:00, jednak co było do przewidzenia, termin przesunięto do wieczora 01.06.2011 (trzeba było od razu tak zaplanować). Wpłata powinna być zrealizowana najpóźniej rano w dniu 03.06.2011. Przez taki pośpiech emisja mogła się nie udać. Bardzo ciekawe, rzadko stosowane rozwiązanie zastosowano podczas procesu zapisów w odniesieniu do warunków oprocentowania. Zaoferowano licytację oprocentowania obligacji, licząc na to, że chętnych będzie więcej, niż wartość emisji wynosząca 3 000 000 PLN. Należało zadeklarować oprocentowanie roczne z przedziału od 11 do 14% z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku. Wygrywać mieli inwestorzy deklarujący najniższe oprocentowanie, ale samo oprocentowanie musiało być wspólne dla wszystkich i wyliczone na zasadzie odcięcia ofert wypełniających całą wartość emisji. Ostatecznie ustalono je na 14% rocznie. Po wprowadzeniu obligacji na rynek Catalyst przyznano tym papierom najwyższy rating AAA.

W praktyce drobne emisje mają próg wejścia między 10 000 a 20 000 PLN, w przypadku większych emisji próg może wynosić od 50 000 PLN, a nawet przekraczać 200 000 PLN.

O różnicach między ofertą publiczną a prywatną (niepubliczną) napisano w artykule:

- Strategie obejmowania obligacji w ofertach pierwotnych

Jednak w kwietniu 2013 wprowadzono zmiany jeszcze bardziej rygorystyczne z punktu widzenia drobnych inwestorów. Jak kupić obligacje? Jeśli chcemy spróbować sił na rynku pierwotnym, wystarczy wypełnić kwestionariusz dla inwestorów zainteresowanych nabywaniem obligacji korporacyjnych, do którego mamy dostęp, klikając link na dole artykułu:

- Inwestuj w obligacje korporacyjne!

Można też wyrazić chęć otrzymywania propozycji, zgłaszając się do następujących serwisów i deklarując maksymalną kwotę, jaką jesteśmy w stanie zainwestować w obligacje jednej firmy:

- corporatebonds.pl

- salwix.pl

- nwai.pl

- obligacje.pl

 

 

rynek pierwotny