Utworzono: środa, 17, lipiec 2013 Redaktor

Kiedy zarabiać na funduszach obligacji skarbowych?

Fundusz obligacji skarbowychPowszechnie uważa się, że fundusze obligacji skarbowych uznawane są za najbezpieczniejsze, choć czasem ich notowania zachowują się dość nietypowo. Zacznijmy od tego, czym są obligacje skarbowe? To wieloletnie papiery emitowane przez Skarb Państwa, a zatem przez budżet naszego kraju gwarantowana jest ich wypłacalność. W zależności od liczby lat i formy ustanowionej przez emitenta mają różne warunki związane z oprocentowaniem. Omówimy tu 3 przykłady różnych rodzajów spośród szerokiej oferty (poniższy raport pochodzi z połowy 2013 roku).

Rodzaje obligacji skarbowych

Na przykład obligacje dwuletnie są stałokuponowe (wartość nie zmienia się w trakcie trwania tych dwóch lat) i w 2013 roku odsetki wynoszą 3% rocznie. W przypadku papierów trzyletnich o innej konstrukcji kupon odsetkowy ustalany jest (nie każdego dnia, lecz tuż przed nowym okresem odsetkowym) jako wartość WIBOR6M, który jest wskaźnikiem zmiennym, ustalanym każdego dnia kompromisowo przez banki. Na początku lipca 2013 wartość ta wynosiła zaledwie 2,71% i była nieco gorsza od najlepszych ofert lokat bankowych. W przypadku obligacji dziesięcioletnich może to być dwukrokowy sposób wyliczania oprocentowania. W pierwszym roku ustala się wartość stałą (4% w lipcu 2013), a w kolejnych latach oprocentowanie jest zmienne i zależy od wartości inflacji powiększonej o stałą marżę ustalaną przez emitenta (takie marże stosuje się też w przypadku obligacji korporacyjnych), w tym przypadku to 1,5%, ale ten parametr zależny jest od sytuacji rynkowej i w niektórych okresach marża mogła wynosić nawet 2,75% i więcej, przykładowo papiery EDO0115 (kończące się w styczniu 2015) wyemitowano w 2005 roku i wtedy ustalono marżę na poziomie 3%.

Parametry wpływające na cenę obligacji na rynku wtórnym

Zmienność tego parametru jest pierwszym wskaźnikiem wpływającym na bieżące ceny obligacji na rynku wtórnym. Jak bowiem porównać atrakcyjność identycznych papierów, jeśli jeden ma marżę 1,5% a drugi 3%? W praktyce rynek chce dążyć do równowagi i cena na rynku wtórnym tych wyemitowanych wcześniej (z marżą 3%) musi być wyższa od tych emitowanych na bieżąco, aby średnioroczny zysk w obu przypadkach był taki sam. Co ciekawe, ceny nie różnią się o owe 1,5%, bo analizowana jest tzw. rentowność obligacji, a ten parametr określa średnioroczne wskaźniki, ale zakłada się tu wieloletni okres, a jak wiadomo w każdym kolejnym roku różnica będzie na korzyść tych dawniej emitowanych - żeby wyrównać im szanse zyskowności liczonej na dziś i w każdym kolejnym okresie, trzeba odpowiednio przeskalować cenę tych z lepszą marżą. To wyjaśnia po części, dlaczego na rynku wtórnym przykładowo papiery DS1021 notowane są za 115% ceny nominalnej (cena z dnia 12.07.2013) - akurat te obligacje mają po prostu stałe oprocentowanie 5,75%, które przewyższa o ponad 2% aktualny poziom WIBOR6M, a ich zapadalność nastąpi za ponad 8 lat.

Inflacja i WIBOR - podstawy zmienności oprocentowania obligacjiDrugi parametr wpływający na cenę, to wartości zmienne odpowiednio WIBOR (np. sześciomiesięczny) i inflacja roczna (w uproszczeniu można uznać, że te dwa parametry mają dużo podobieństw - mówi się, że są ze sobą skorelowane, bowiem okresy ich wzrostów i spadków na ogół się pokrywają, różnić się mogą dynamiką zmian). Więcej przykładów tutaj.

Trzeci parametr decydujący o cenie wynika bezpośrednio z rentowności, a ta zależy w dużym stopniu od czynników zewnętrznych (handel na międzynarodowym rynku obligacji), czyli od tego jak w danym momencie postrzegana jest gospodarka Polski, w tym poziom zadłużenia kraju i szanse na jego wypłacalność. Czasem rentowności zmieniają się bardziej globalnie wg tzw. koszyków walutowych, w niektórych sytuacjach nic nie zmienia się we wskaźnikach gospodarczych Polski, ale na przykład u sąsiadów źle się dzieje (Węgry) i już mamy niepokojące ruchy na rynku międzynarodowym nie tylko w rentowności węgierskich ale i polskich papierów wartościowych. Oczywiście ma też duże znaczenie czynnik krajowy, jakim są stopy procentowe ustalane przez NBP, a te mają duży wpływ na wartość WIBOR, który jest z nimi skorelowany.

Te 3 parametry mogą mocno zmieniać wartości cen obligacji skarbowych w danym dniu. Wyżej przedstawiony przykład pokazuje, że cena chwilowa może być dużo wyższa niż w momencie zakupu owych obligacji, bo jest to okres niskich stóp procentowych. Ale jeśli teraz spojrzymy na fakt, że niektóre papiery mogą wygasać i w ich miejsce fundusze obligacji skarbowych muszą kupować bieżące emisje (np. o stałym niskim oprocentowaniu), to po wzroście stóp procentowych, ceny na rynku wtórnym mogą spaść mocno poniżej wartości nominalnej. A ponieważ fundusze każdego dnia robią wyceny na podstawie aktualnych cen rynkowych, to pokazuje nam skąd mogą brać się spadki wycen jednostek funduszy, bowiem wtedy ceny na rynku wtórnym może być znacznie mniejsza od nominalnej.

Kiedy da się zarobić dzięki funduszom obligacyjnym?

Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule. Da się rozgryźć tylko lokalny czynnik zmiany tendencji wskaźnika WIBOR. Kiedy WIBOR rośnie i następuje okres nasycenia (powolny wzrost lub stagnacja), a członkowie RPP powoli zaczynają zastanawiać się nad początkiem serii zmniejszania stóp procentowych, to znak, że warto ruszyć do zakupów jednostek funduszy krajowych obligacji skarbowych. A jak długo trzymać te jednostki? Nie dłużej niż do zapowiedzi, że w nadchodzącym miesiącu będzie ostatnia obniżka stóp procentowych.

Rozpatrzmy to na przykładzie Funduszu PKO FIO Obligacji, który ma odpowiednio długą historię. Pomińmy dane przed 2002 rokiem, kiedy to wysoki poziom stóp procentowych przekraczał 10%. Dla uproszczenia obliczeń odczyty wskaźników dokonujemy tylko pierwszego dnia każdego miesiąca.

W styczniu 2002 roku nabywamy jednostki funduszu bo trwa okres spadku stóp procentowych i WIBOR. Sprzedajemy 01.10.2003, uzyskując 17,23%, to daje 9,51% w skali roku (poniżej wykres przedstawiający ten okres, źródło mBank).

Wykres notowań Funduszu PKO Obligacji

Drugi taki okres trwał od 01.10.2004 do 01.04.2006 i dał 7,34%, czyli 15,22% w skali roku, co przedstawiono na poniższym wykresie.

Fundusz obligacji skarbowych PKO

Trzeci okres był mniej oczywisty, patrząc na WIBOR, ale warto też posiłkować się wskaźnikiem inflacji i obserwować ruch stóp procentowych oraz zapowiedzi płynące z ust przedstawicieli RPP. Dlatego okres wybrany nie jest optymalny (fachowym okiem można spoglądać też na zachowanie funduszy i wcześniej kończyć inwestycję, uzyskując lepsze wyniki) i trwał od 01.08.2008 do 01.01.2010. W tym czasie fundusz zarobił 14,26%, co dało 9,87% w skali roku (patrz wykres poniżej).

Wzrost wartości jedostek funduszu PKO Obligacji

Ostatni okres dopiero co się zakończył (przynajmniej prezes NBP stwierdził, że w II połowie 2013 roku nie przewiduje już dalszych obniżek stóp procentowych). Trwał więc od 01.11.2012 do 01.07.2013, fundusz w tym czasie zarobił zaledwie 2,13% (3,21% w skali roku) i widać tu pierwszą anomalię, bo wartość jednostki w ostatnich dwóch miesiącach tego okresu mocno spadła. I tu ujawniły się czynniki, które były pochodną kryzysu światowego, gdzie bardzo nerwowo reagowały rynki i mieliśmy dużą zmienność rentowności - przeważyły czynniki globalny i polityczny nad lokalnym. Oto jak ekspert Bernard Waszczyk, analityk Open Finance skomentował tą sytuację: „Pogorszenie sytuacji na rynku polskiego długu zaczęło się już w maju, jednak w czerwcu tylko nabrało tempa. Wyprzedaż na rynkach dotyczyła jednak nie tylko obligacji, bo akcje również parzyły inwestorów w ręce. Do bezpośrednich przyczyn takiego stanu rzeczy zalicza się zapowiedź Fed o stopniowym wycofywaniu się z polityki luzowania ilościowego, czyli zasilania gospodarki (i rynków finansowych) w pieniądze. Sytuacje pogorszyły też negatywne odczyty wskaźników gospodarczych w Chinach, połączone z obawami i płynność tamtejszego sektora bankowego. Ponadto, na polskim rynku, czynnikiem o charakterze lokalnym, była zapowiedź „reformy” systemu emerytalnego. W efekcie skumulowania negatywnych czynników, rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich wzrosła w czerwcu z 3,6 do 4,35 proc., czyli o ponad 20 proc.”. Kolejną analizę tej sytuacji i potencjalnej katastrofy w przyszłości zaprezentowano na tym blogu. Poniżej wykres feralnego okresu:

Zsyki z funduszu i z lokat bankowych

W założonym okresie od 01.01.2002 do 01.07.2013 roku, gdyby kupić i nie sprzedawać tych jednostek, zarobilibyśmy 86,85%, czyli średnioroczny zysk 5,59%. Biorąc pod uwagę, że fundusz pobiera też roczną opłatę za zarządzanie w wysokości 1,8% (wliczoną w wycenę jednostek), lepszą strategią jest wykorzystywanie okresów dobrej kondycji funduszy obligacji skarbowych, a w pozostałych okresach najlepiej korzystać z lokat bankowych lub funduszy krajowych obligacji korporacyjnych, które rozpowszechniły się w ostatnich kilku latach.

 

 

Oszczędzanie w funduszach inwestycyjnych