Utworzono: czwartek, 18, sierpień 2011 Redaktor

Copernicus długu korporacyjnego

TFI, fundusze inwestycyjne TFIWe wcześniejszym wpisie omawialiśmy zalety i wady Subfunduszu Dłużnych Papierów Korporacyjnych Copernicus:

- Copernicus - łamiemy schematy usług finansowych

Obecnie fundusz ma już historię notowań trwającą 13 miesięcy i może pochwalić się aktualną stopą zwrotu na poziomie 8,57% w skali roku (odczyt w pierwszej połowie sierpnia 2011).

Nie tylko u nas można przeczytać o funduszach obligacji korporacyjnych:

- Obiecujące wyniki funduszu obligacji korporacyjnych

- Od początku marca indeks rynku obligacji skarbowych zyskał ponad 3 proc

Główną jednak wiadomością dzisiejszego wpisu są przygotowania TFI Copernicus do utworzenia nowego funduszu długu korporacyjnego. Ma to być fundusz zamknięty lub w formie specjalistycznego funduszu otwartego. Jak twierdzą pomysłodawcy, będzie to fundusz o stopie zwrotu na poziomie 15%, a jego głównym celem będzie udzielanie pożyczek firmom posiadającym zabezpieczenie (np. hipoteka), które mają drobne kłopoty finansowe, a co za tym idzie kłopoty z uzyskaniem kredytów bankowych. Jest to pośrednia forma między funduszem inwestującym w dość bezpieczne obligacje korporacyjne a funduszem żerującym na upadających spółkach (z branży windykacyjnej).

Wspomniane tu fundusze, których celem jest żerowanie na upadających spółkach oraz bankrutujących osobach prywatnych, to te, które wykupują od banków tzw. złe długi (za mały procent wartości długu). Kolejnym ich krokiem jest windykacja tych długów, co pozwala otrzymać zysk na tego typu inwestycji na poziomie około 100%, lecz w trudnym do przewidzenia czasie, nie należy zatem mylić tego wskaźnika ze 100% zyskiem w skali roku. Tego typu działalność przynosi spore zyski inwestorom, dlatego tak trudno otrzymać szansę przeciętnemu Kowalskiemu na możliwość zainwestowania w taki fundusz. Najczęściej jest to możliwe tylko pośrednio dzięki zakupowi obligacji emitowanych przez firmy windykacyjne. Szerzej opisano to w publikacjach:

- Kup Pan dług, czyli o rynku wierzytelności w Polsce

We współczesnym świecie windykacja jest bardzo pożądanym zjawiskiem w gospodarce (to swego rodzaju oczyszczanie rynku), dlatego słowo „żerowanie” zostało przez nas użyte w pewnym sensie na wyrost. Szkoda, że zjawisko to nie działa na skalę państw, może wtedy bankructwo np. Grecji nie byłoby przyczyną tak dużych zawirowań na światowych giełdach.

 

 

skomentuj na facebook