Utworzono: czwartek, 09, luty 2012 Redaktor

Amber Gold pozytywnie zaskakuje

Amber Gold, inwestycja alternatywna, lokata w złoto wyższy zyskSpółka Amber Gold to duża zagadka dla potencjalnych inwestorów. Na początku była na nich niezła nagonka, że to piramida finansowa, potem, gdy prokuratura nie miała podstaw, aby się do czegoś przyczepić, sprawa ucichła. Ostatnio znów próbowano nagłaśniać sprawę przy okazji kampanii reklamowej Amber Gold. Główny zarzut, to brak nadzoru bankowego i związane z tym ryzyko utraty lokowanych pieniędzy. Ale jeśli to porównać do banków, które są pod nadzorem, a jednocześnie mają prawo do pożyczania ludziom wielokrotnie większych kwot, niż wynika to z zebranych pieniędzy na lokatach (dźwignia finansowa rządzi światem), to trudno powiedzieć, aby taki nadzór dawał coś inwestorom. Tak na prawdę dla inwestora liczy się tylko to, że lokata bankowa ma gwarancję spłaty (do 100 000 euro) w przypadku bankructwa banku, a Amber Gold ma jedynie „skromne” ubezpieczenie.

Sama spółka rozrasta się i otwiera swe przedstawicielstwa w wielu miastach, są to głównie punkty dla drobnych pożyczkobiorców, co pokazuje, że spółka nie zajmuje się wyłącznie zbieraniem gotówki z rynku na swój produkt lokacyjny, a to bardziej utwierdza nas w przekonaniu, że nie mają zamiaru zniknąć z pieniędzmi inwestorów.

Przed rokiem pisaliśmy o eksperymencie, w którym ulokowana została przez nas pewna kwota na 12 miesięcy:

„Na początku lutego kwota 5000 zł przeznaczona została na jednoroczną lokatę o oprocentowaniu 12%Lokata w złoto wyższy zysk”. Zgodnie z zasadą „zainwestuj w ryzykowne aktywa tylko tyle, ile nie żal ci stracić” inwestowane jest 5% budżetu. To podobna strategia, jak w lokatach strukturyzowanych, gdzie jeśli pozostałe 95% budżetu zarobi przez rok 5% (w praktyce zapewne będzie wyższy zysk), to ewentualna strata tych 5% (przegrany kupon) zapewni nam gwarantowany zwrot całego początkowego budżetu. W ten sposób należy postępować w każdej innej sytuacji, to jest właśnie siła dywersyfikacji.

Przy zakładaniu lokaty Amber Gold wymaga od nas (formularz internetowy) podania wszelkich danych osobowych (w tym imiona rodziców itp.), następnie oczekujemy na kontakt telefoniczny (w ciągu 24 godzin), gdzie dokonywana jest weryfikacja danych. Otrzymujemy mailem nr konta, na które należy wpłacić gotówkę. Po jej zaksięgowaniu otrzymujemy emailem kopię umowy i telefonicznie potwierdzenie otwarcia lokaty. Wszystko to udało się (dzięki wpłacie z mBanku) zrealizować w ciągu 24 godzin. Pocztą (listem poleconym) otrzymamy kolejno oryginał umowy, a następnie certyfikat. Ciekawą sprawą jest okres trwania lokaty, zapisany w certyfikacie, który jest krótszy o 4 dni od bankowej lokaty trwającej zawsze 365 dni."

Zgodnie z obietnicą informujemy, że wypłata nastąpiła bezproblemowo. Sympatyczna pani z Amber Gold zadzwoniła na 2 tygodnie przed wygaśnięciem umowy z pytaniem, czy lokata ma być przedłużona, czy wypłacona. Po wybraniu opcji drugiej faktycznie w wyznaczonym terminie pieniądze znalazły się na koncie. I co ciekawe, naliczone odsetki wyniosły nie gwarantowane 12% lecz 19,88%! Wynika to z zapisu w ofercie Lokaty w Złoto Wyższy Zysk: „Na koniec ustalonego terminu lokaty, Klient otrzymuje zwrot wpłaconego kapitału wraz z ustalonym zyskiem w polskich złotych. Dodatkowo jeżeli lokata wypracuje większy zysk niż gwarantowany to zostanie on wypłacony właścicielowi lokaty” - to się nazywa przyjemna niespodzianka. Według zapewnień opinii prawnych ta forma lokowania pieniędzy pozbawiona jest potrzeby odprowadzenia 19% podatku od zysków kapitałowych.

 

 

lokata w złoto