W co inwestować samodzielnie - lokaty, obligacje, akcje, fundusze

Co dalej z Amber Gold? Likwidacja!

Amber Gold, KNF, likwidacja, wrobieni w Getin BankJak się okazuje, Amber Gold opublikował w ubiegłym tygodniu skład swojego majątku, który wynosi prawie 150 mln zł (w tej między innymi sprawie przesłuchiwany był w prokuraturze prezes spółki i raczej nie starałby się tam podawać fałszywych informacji - na salach sądowych zawsze przyznaje się do winy i proponuje rodzaj wyroku) i znacznie przekracza sumę wkładów inwestorów, którzy ulokowali około 80 mln zł.

Ponadto na fali (wywołanej przez media, które podchwyciły inspirację KNF) zrywania umów przez klientów nagle okazuje się, że niby najlepiej na tym powinna wyjść sama spółka Amber Gold, gdyż klient zgodnie z umową straci zyski i około 40% wkładu, do tego czas na wypłatę wynosi 44 dni. Oczywiście teza (stawiana przez nawiedzonego, ale jakże skutecznego w tym przypadku Samcika z Wyborczej) jest bzdurna, bo żadnej firmie nie zależy na oczernianiu jej przez media. Samego Plichtę dobiły jednak argumenty podawane w mediach o jego wyrokach sądowych.

W odniesieniu do zapowiadanych wypłat, podobno pojawiły się już pierwsze przelewy i były realizowane przez spółkę PST S.A. (siedziba mieści się pod tym samym adresem co Amber Gold), którą założyła 1 sierpnia żona Plichty, właściciela Amber Gold. Są to zatem przelewy z polskiego banku. Jeszcze nikt nie zdążył zadać pytania, na ile jest to zgodne z prawem, czy spółkę tą można potraktować jako operatora płatności. Dla inwestorów jest to jednak dobra wiadomość - jest dobra wola i są jakieś pieniądze na wypłaty. Gorsza natomiast dla właścicieli warszawskiej spółki o identycznej nazwie, którą przez przypadek ludzie mogą kojarzyć z rozdmuchaną w mediach aferą (Professional Service and Tecnology S.A.).

Prawo przyciągania

Oczekuj cudów!

Zagubiony podręcznik życia

Sekret szczęścia

Klucz do sekretu

Bardzo dokładna i bez emocji przedstawiona analiza dotycząca Amber Gold pokazuje, jak różni się stonowany opis sytuacji w porównaniu do pragnących afery dziennikarzy i pseudoblogerów im wtórujących, czasem nawet tytułując swoje artykuły „Bankructwo/upadłość” czy też „Amber Gold plajtuje” itp.:

- Amber Gold i OLT Express – jaka jest prawda?

Proszę jednak zauważyć, jak bardzo od tych słów różni się (nie tylko emocjonalnie ale i pod względem prawnym) słowo likwidacja spółki. Tak, to jest już koniec, nie ma już nic - do dodania, KNF postawiła na swoim.

W ogłoszeniu podano, iż „W dniu rozpoczęcia likwidacji zgodnie z Regulaminem depozytów towarowych Amber Gold Sp. z o.o. wypowie wszystkim Klientom obowiązujące umowy depozytów towarowych. W związku z zerwaniem lokat przez Amber Gold wszystkim Klientom należy się zwrot pełnej kwoty kapitału wraz z odsetkami naliczonymi do dnia wypowiedzenia umowy. O wypłacie środków będziemy informować listownie.” - nie znamy jeszcze oficjalnej daty rozpoczęcia likwidacji, wiemy jedynie, że decyzję podjęto 13.08.2012. Pytanie, czy pieniędzy faktycznie wystarczy, a jeśli nie to w jakim stopniu zobowiązania zostaną uregulowane? Proporcjonalnie do wkładu, czy kto pierwszy, ten lepszy? No i co z tymi, którzy już zdążyli zerwać umowy na niekorzystnych dla nich warunkach?

O Komisji Nadzoru Finansowego pisaliśmy już nie raz i mamy wyrobione zdanie na ten temat, ale żeby pokazać, że nie jesteśmy jedyną latarnią w tej mrocznej czeluści redaktorków i doradzających im bankowców (nazywanych przez niektórych banksterami), prezentujemy dwa rzetelne artykuły na temat KNF, jej listy ostrzeżeń i ryzyka inwestycyjnego:

- Lista ostrzeżeń KNF - fakty i mity w kontekście afery

- Bezpieczeństwo naszych oszczędności - inne spojrzenie na aferę Amber Gold

- Balcerowicz o Amber Gold

Odejdźmy jednak od sprawy Amber Gold, przechodząc do innych działań KNF, która to działa zupełnie inaczej i bezradnie, gdy chodzi o rzeczywiście podległe ich nadzorowi banki. Wrobieni w Getin Bank - to ostatnio znane z internetu hasło. A szerzej o tym, jak łagodna jest KNF uznająca, że „Komisja Nadzoru Finansowego twierdzi jednak, że bank ma czyste ręce” - napisano w artykule:

- Z wpłaconych 30 tys. zł zostało mi jedynie 20 tys. zł". Klienci banku czują się oszukani

 

 

wrobieni w Getin Bank

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie, zobacz naszą polityke prywatnosci.

Akceptujesz cookie dla tej strony?

Polityka prywatnosci