Utworzono: piątek, 04, styczeń 2013 Redaktor

Fakty i mity na temat ubezpieczenia samochodu

racjonalne oszczędzanieKażdy pojazd zarejestrowany w Polsce musi być odpowiednio ubezpieczony. Podstawa to obowiązkowe OC, zaś dodatkowo kierowcy mogą skorzystać z takich polis, jak AC czy assistance. Oznaczać to może spore wydatki, zatem właściciele samochodów szukają sprytnych rozwiązań pozwalających na zaoszczędzenie kilku groszy. Niestety, słuchając porad znajomych, często płacą więcej. A mitów związanych z ubezpieczeniami samochodowymi nie brakuje.

Mit pierwszy. Ubezpieczenie OC jest nam niepotrzebne. Wielu kierowców uważa obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne za zbędny wydatek do chwili, gdy ich samochód weźmie udział w kolizji drogowej. Koszty naprawy samochodu mogą znacznie obciążyć budżet posiadacza wozu, który próbował zaoszczędzić na polisie. Czasem chwila nieuwagi może sprawić, że kierowca zacznie doceniać swe ubezpieczenie. Inna sprawa, że bez ważnej polisy OC każdy kierowca w razie kontroli narażony jest na wysokie kary finansowe i mandaty. Unikanie tego ubezpieczenia jest zatem najgorszym ze sposobów na oszczędzanie.

Mit drugi. To, co korzystne dla innych, jest korzystne i dla mnie. Jednym z powszechnych przekonań jest teza, że tanie ubezpieczenie samochodu oferuje konkretna firma, polecana przez posiadaczy innych samochodów. Wielu właścicieli pojazdów wychodzi z założenia, że skoro ich kolega nabył tanią polisę w firmie X to i oni otrzymają tam wyjątkowo atrakcyjną ofertę. W rzeczywistości każde towarzystwo ubezpieczeniowe przy ustalaniu wysokości składki bierze pod uwagę szereg czynników. To, że pan Kowalski otrzymał korzystną ofertę ubezpieczenia swego nowego Fiata, nie oznacza jeszcze, że dla pana Nowaka – właściciela starego BMW ta sama firma okaże się najtańsza. Z tego też względu nie ma uniwersalnego towarzystwa ubezpieczeniowego, które mogłoby zagwarantować wszystkim kierowcom najtańsze OC. Dla jednego najtańsza będzie firma X, podczas gdy towarzystwo Y stanie się rozwiązaniem najtańszym dla innego kierowcy.

Mit trzeci. Tanie OC nie daje odpowiedniej ochrony. Ci, którzy decydują się na najtańsze OC, często mają wątpliwości co do słuszności takiej decyzji. Dzieje się tak m.in. ze względu do naszej nieufności wobec tego, co tanie. W rzeczywistości to, ile zapłaci się za taką polisę, nie ma większego znaczenia. W każdym przypadku osoba ubezpieczająca swój pojazd otrzymuje taką samą gwarancję. Bez względu na to, jaki jest koszt ubezpieczenia, zawsze za naprawę samochodu innego kierowcy poszkodowanego w wypadku musi zapłacić firma, z którą została podpisana umowa. To, w jaki sposób owa firma wywiąże się ze swych obowiązków, jest już w gruncie rzeczy problemem poszkodowanego, nie zaś właściciela OC.

Różnice w zakresie ochrony pojawiają się jednak w przypadku dodatkowych polis (AC, NNW, assistance), których „twórcami” są już tylko i wyłącznie osoby zarządzające zakładem ubezpieczeniowym. W ich przypadku należy już zwracać uwagę nie tylko na cenę, ale i na zakres ubezpieczenia oraz warunki umowy.

 

 

najtańsze oc