Utworzono: wtorek, 28, czerwiec 2011 Redaktor

Gwarancja dojenia z obietnicą możliwych dużych zysków

TFIDziś o inwestycjach alternatywnych, czyli o zarabianiu na wzroście cen win wysokogatunkowych. Jak można inwestować w wino? Wyspecjalizowane firmy kupują w naszym imieniu butelki wina, a następnie przechowują je w specjalnie do tego przeznaczonych pomieszczeniach.

Zysku nie gwarantuje nam nikt, podawane są sprytnie „wybrane stopy zwrotu” na podstawie wzrostu cen niektórych roczników danego gatunku wina, z czego rzekomo wynikają roczne stopy zwrotu przekraczające 100%! Jest to zwykły zabieg marketingowy, bowiem jest to rynek mniej znany przeciętnemu inwestorowi, niż np. GPW. Podobnie można wybrać z rynku akcyjnego np. akcje Optimusa, których kurs wzrósł w ciągu 3 kwartałów o około 800%. Nie świadczy to jednak o zysku na całym rynku akcji.

Mimo to wielu Polaków przyciąga taki lep inwestycyjny:

- Polacy wydają na inwestycje w wina miliony złotych

A o co chodzi zatem z tym „dojeniem gwarantowanym”? To dojenie inwestora inaczej zwane też drenażem jego kieszeni. Jest to inwestycja dla posiadaczy zasobnego portfela, gdyż minimalny próg wejścia to często 2000 a nawet 5000 funtów. Przykładowe prowizje od zakupu, to pierwszy etap dojenia, który przedstawiono w poniższym dokumencie:

- Inwestycje w wino Portfel Otwarty

Do 4000 funtów obowiązuje 12% prowizja od zakupu, a dla bogatszych klientów, którzy zdecydują się zainwestować ponad 40000 funtów, „zaledwie” 6%. Do tego dochodzi roczna opłata za zarządzanie w wysokości 2,8% (zbliżona do prowizji zachodnich funduszy akcji). Ale to nie wszystko, jest jeszcze jedna magiczna opłata, którą bardzo trudno przeliczyć na wartość procentową, bo zależy to od ceny pojedynczej butelki wina. Jest to roczny koszt przechowywania i ubezpieczenia, wynoszący 15 funtów za skrzynkę (12 butelek). I tu zaczynają się pytania o faktycznych szansach na ponadprzeciętny zysk z inwestycji: dlaczego nie są prezentowane żadne symulacje praktycznych, zdywersyfikowanych portfeli uwzględniających wszelkie prowizje w okresie 3-7 lat, a jedynie marketingowe stopy zwrotu dla wybranych marek i roczników wina?


Jak zatem radzi sobie (obecnie chyba jedyny krajowy fundusz inwestujący w wino) zamknięty fundusz IPOPEMA FINE WINE? W końcu to specjaliści, którzy powinni wykorzystać efekt skali (małe prowizje od zakupu) i dobrą dywersyfikację zakupów. Cena certyfikatu na debiucie miała wynosić około 10000 zł (zapisy od minimum 20 sztuk certyfikatów). Pierwsza wycena z 25.09.2011 to 9803,1 zł, a jak na razie wycena z dnia 25.03.2011 to 10239,1 zł (wartości certyfikatów zamkniętych funduszy inwestycyjnych wyceniane są raz na kilka miesięcy, np. co kwartał). Daje to po 30 miesiącach zaledwie 4,45% zysku, a nie 70%, jak podano w dokumencie we wcześniej cytowanym linku! Oto wyjaśnienia pani Dyrektor Departamentu Sprzedaży Produktów Inwestycyjnych: „Stopa zwrotu zawarta w materiale http://www.wineadvisors.pl/wp-content/uploads/2011/04/oferta-WA.pdf odnosi się do portfela wina jakim ogólnie zarządza WINE ADVISORS, niestety ze składni zdań faktycznie wynika, że dotyczy ona IPOPEMA FW FIZAN, co wprowadza nieporozumienia. Wyniki funduszu IPOPEMA Fine Wine FIZAN prezentowane są na naszych stronach i one powinny stanowić główną informację dla Klientów/Inwestorów. Rozbieżności zatem nie ma, powstał w mojej ocenie błąd komunikacyjny, który niebawem postaramy się naprawić wspólnie z WA.”

Można to różnie nazywać, ale fakt o nieprzydatności dla inwestora indywidualnego owego wskaźnika 70% jest tu ważny i bardzo mylący.

Najnowsza wycena z dnia 13.06.2011 pokazuje, że po 33 miesiącach jest to zarobek rzędu 4,91%. Nie przeszkadza to w poszukiwaniu nowych chętnych (ciekawe ilu ich będzie?):

- Ruszają zapisy na certyfikaty inwestycyjne IPOPEMA Fine Wine

Więcej szczegółów o tego typu inwestycjach w artykule:

- Inwestycje alternatywne: wino (i klika słów o whisky)

Tu można zapoznać się z kilkoma tego typu ryzykownymi ofertami inwestowania, które mogą (ale nie muszą) przynieść ponadprzeciętne zyski:

- Inwestycje alternatywne - aktualna oferta



skomentuj na facebook